Szybkość z jaką współczesny człowiek potrafi przemieścić się z jednego miejsca do drugiego jest doprawdy imponująca. Bez trudu, korzystając z jednej z wielu linii lotniczych można dotrzeć do najodleglejszych zakątków świata, a co dopiero do tak cywilizowanego miasta, jakim jest z pewnością Nowy Jork.

nowy jork

Jedyną drobną formalnością jaką trzeba załatwić zanim wybierzemy się w podróż jest zdobycie wizy, reszta to pikuś. Na szczęście otrzymanie, tego niegdyś tak pożądanego przez emigrujących rodaków dokumentu jest ostatnimi czasy coraz prostsze. Pewnej wiosny, również ja znalazłam się w gronie posiadaczy tego upragnionego zezwolenia wjazdu do USA. Zawsze chciałam zobaczyć Nowy Jork, więc korzystając z wakacyjnej przerwy w pracy, postanowiłam zrealizować w końcu moje marzenie. Wskazówka dla osób, które mają zamiar korzystać z przelotu w wakacje, bardziej opłaca się kupić bilet na kilka miesięcy prze sezonem, można wtedy zaoszczędzić naprawdę sporą sumę pieniędzy, nawet kilkaset złotych, ja niestety taka mądra nie byłam.

nowy jork 2

Z początkiem lipca wylądowałam na znanym mi do tej pory jedynie z amerykańskich filmów, sławnym lotnisku JFK. Ogromna przestrzeń i tłumy ludzi różnej narodowości, nieco zszokowały moją prowincjonalną duszę, ale po szybkiej kawie z automatu powoli zaczęłam przyzwyczajać się do nowej rzeczywistości. Po odebraniu bagaży, dziarskim krokiem, po strzałkach ruszyłam na spotkanie z przygodą. Po wyjściu na zewnątrz gdzie mieli czekać na mnie znajomi, zanim jeszcze zaczęłam nerwowo oglądać się w ich poszukiwaniu, przeżyłam drugi szok. Rozumiem lipiec, środek lata i w Polsce temperatury czasem przekraczały granicę przyzwoitości, ale tutaj po prostu brakło mi tchu, niesamowity upał w połączeniu z dużą wilgotnością powietrza były sprawiły, zę chwilowo zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie wylądowałam na Marsie. Szczęśliwie nawoływania moich serdecznych znajomych u których miała spędzić swoje wymarzone wakacje, wyrwały mnie z chwilowego odrętwienia.

800px-New_York_City_Hall

Nowy Jork zachwycił mnie nie tylko swoim rozmiarem i wysokością wspaniałych drapaczy chmur. Przede wszystkim jest to bardzo specyficzne i magiczne miejsce ze względu na ogromną wielokulturowość. Mieszkają tu przedstawiciele wielu państw świata. Miałam okazję pospacerować po słynnym China Town, które zaskoczyło mnie nie tylko ciasnotą i niestety brudem ale także niezbyt przyjemnym zapachem, pojęcia nie mam skąd dobiegającym. Podobnie ciasnymi i raczej ubogimi dzielnicami są miejsca zamieszkane przez emigrantów z Puerto Rico lub innych krajów Ameryki Łacińskiej. Można tu za bezcen kupić nie tylko owoce, warzywa i inna żywność ale także drobne sprzęty i odzież, niestety jakość pozostawia wiele do życzenia. Największe wrażenie zrobiły na mnie dzielnice żydowskie, mieszkający tam ludzie, żyją według swoich własnych, odrębnych reguł, mają swoje święta i zwyczaje nie znane innym nacjom.

Broadway_38th_Street_at_dus

Największa jednak atrakcją Nowego Jorku jest Broadway, jedna z największych i najbardziej znanych ulic tej jednej z największych metropolii. Broadway tętni życiem całą dobę, nie tylko restauracje i bary są tu otwarte do późnych godzin nocnych lub do rana, całodobowo można też zrobić zakupy w jednym z położonych wzdłuż ulicy butików. Przede wszystkim sprzedawane są tu różnego rodzaju pamiątki, począwszy od kubków, poprzez koszulki, na drobnym sprzęcie skończywszy. Znakiem rozpoznawczym tych towarów jest wielkie jabłko, czyli tzw. Big Apple, jak nieraz nazywany jest Nowy Jork. Miejsc, które dobrze jest zobaczyć w tym niesamowitym mieście jest naprawdę wiele, warto przeznaczyć chociaż kilka dni urlopu aby przekonać się na własne oczy o niewątpliwych walorach tej światowej metropolii.