Huculszczyzna, po ukraińsku – Гуцульщина (Huculszczyna), to górzysta kraina pięknych gór, dziewiczej przyrody, a także bardzo bogatej i ciekawej kultury ludowej. Przed drugą wojną światową region ten był jedną z największych atrakcji turystycznych II Rzeczpospolitej, obecnie jest on zapomniany przez polskiego turystę, niektórym jeszcze coś świta, kojarzą nazwę tej krainy z konikami huculskimi i utworem “Czerwony Pas”.

Zacznijmy więc od kilku informacji geograficznych

Huculszczyzna jest historyczną krainą w Karpatach Wschodnich, obejmuje ona m. in. pasmo Czarnohory z najwyższymi jej szczytami –  Howerlą (2061 m n.p.m.), Berbenskulem (2036 m.n.p.m.) i Popem Iwanem, który wznosi się na wysokość 2022 m n.p.m, są to jednocześnie 3 najwyższe góry na Ukrainie. Na szczycie Popa Iwana znajdują się ruiny dawnego polskiego Obserwatorium Astronomiczno-Meteorologicznego. Powstawało ono w latach 1936-1938, a znajdowało się na ówczesnej granicy polsko- czechosłowackiej, oprócz prac naukowych obserwowano z niego działania partyzantów z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.

Yasina, źródło: wikipedia

Poza górami, z charakterystycznymi połoninami nad linią lasu, kolejną atrakcją dla oka turysty są rzeki – Czeremosz, Prut, Seret i ich dopływy, które malowniczo wcinają się między góry. Przyroda w tym regionie bardzo przypomina Bieszczady, ale z wyższymi górami.

rzeka Prut, źródło: wikipedia

Atrakcje turystyczne

Jednak największą atrakcją tej krainy jest kultura miejscowych górali ukraińskich – Hucułów. W większości wiosek w niedzielę i święta mieszkańcy chodzą ubrani w piękne, bogato zdobione tradycyjne stroje ludowe. W tradycyjnych strojach, współcześni Huculi również biorą ślub czy zdają egzaminy. Nadal to soroczka ( tradycyjna wyszywana męska koszula), a nie koszula z krawatem jest symbolem elegancji, a jednocześnie znakiem przywiązania do tradycji.

Poza bogatym strojem, klimat sprzed wieków możemy poczuć widząc przyozdobione drzewa w ogrodach niektórych domów. Owe ozdoby to rózgi weselne, (świadczą one o tym, że w danym domostwie, jeden z domowników brał ślub) wiszą one od dnia ślubu przez rok.

Huculszczyzna to także matecznik ukraińskich rozbójników, opryszków i partyzantów. To stąd pochodził jeden z najsłynniejszych karpackich rozbójników – Dowbosz, którego sławę można przyrównać jedynie do Janosika. Warto odwiedzić XVIII wieczną cerkiew w Kriworiwnji, do której uczęszczał, zwiedzanie jest darmowe, a ponadto cerkiew ta zgodnie z tradycją jest zawsze otwarta. U stóp wzniesienia na jakiej się znajduję jest pomnik upamiętniający Oleksego Dowbosza.
Jeżeli natomiast ktoś preferuje aktywny wypoczynek, to Huculszczyzna zachęca do pieszych wędrówek po górach, jazdy konnej w miejscowych stadninach oraz do wędkowania w bogatych w ryby miejscowych rzekach, stawach i jeziorach. Natomiast zimą, zwłaszcza w okolicach Werchowyny, otwarte jest wiele stoków narciarskich, część kompleksów jest już w standardzie europejskim.

Ruiny, źródło: wikipedia

Przenocować można w jednym z miejscowych hoteli, u gospodarzy, jak również w domkach letniskowych, ceny są niższe niż w Polsce. Ciekawostką jest to, że w większości domów jest sauna, która w tym regionie jest standardem nie zaś luksusem, jednak za korzystanie z niej trzeba dopłacić.

Będąc już w tym regionie warto spróbować miejscowej kuchni, zwłaszcza prawdziwego ukraińskiego barszczu oraz kuleszy z bryndzą (również nazywanej mamałygą, jest to rodzaj kaszy kukurydzianej). Te wszystkie atrakcje nie są dalekie, wystarczy ze Lwowa pojechać w stronę Iwano-Frankiwska, to już zaledwie 100 km w stronę rumuńskiej granicy.