Nazistowski obóz koncentracyjny utworzony w połowie 1940 r. na terenach Oświęcimia jest wiecznie żywym symbolem Holocaustu i dowodem na ciemną stronę natury ludzkiej. W tym miejscu rozegrały się największe tragedie ludzkie, a więźniom pozostawała tylko nadzieja, która pozwala wznosić się ponad wysokie druty kolczaste.

Historia, o której trudno zapomnieć

Obóz utworzony na oświęcimskich ziemiach początkowo miał być miejscem do osadzania więźniów politycznych, jednak stopniowa stawał się symbolem największego ludobójstwa w historii. Z rąk niemieckich nazistów w obozie Auschwitz – Birkenau szacuje się, że śmierć poniosło ponad milion ludzi. Jednak byli więźniowie obozu mówili o 5 milionach ofiar, a sam Rudolf Höß przed Najwyższym Trybunałem Narodowym podał liczbę 2,5 mln ludzi. Ofiarami masowej zagłady w 90% byli Żydzi z praktycznie wszystkich państw Europy. Szacuje się, że około 150 tys Polaków ponosiło śmierć w Auschwitz.

Miejsca, w których dokonała się największa tragedia

Punktem obowiązkowym na mapie niemal wszystkich wycieczek do Krakowa, jest oddalone o kilkadziesiąt kilometrów Auschwitz. Zwiedzanie całego kompleksu obozów zaczyna się pod bramą z ironicznym napisem Arbeit macht frei – praca czyni wolnym. Ten oryginalnie zachowany napis więźniowie widzieli codziennie udając się i wracając z niewolniczej pracy. Cały obóz liczy kilkanaście budynków, w których codziennie rozgrywała się tragedia. Blok 10 był miejscem, w którym Carl Clauberg dokonywał strasznych eksperymentów przeprowadzanych głównie na kobietach.

Blok 11 był swoistym miejscem tortur, to w tym miejscu znajdują się cele stojące, tak ciasne, że umieszczonych w nich czterech więźniów nie miało szans na choćby zrobienie głębszego oddechu, nie wspominając już o tym, że przez cały pobyt w takiej celi musieli cały czas stać, czasami trwało to nawet kilka dni. Między blokami 10 i 11 znajduje się Ściana Śmierci, która jest jedynym z najtragiczniejszych symboli tego miejsca, to właśnie tutaj rozstrzeliwano więźniów obozu. W bloku 11 rozpoczęto pierwsze testy zagazowania ludzi cyklonem B, śmierć poprzez te eksperymenty poniosło kilka set więźniów, a pomyślność tego eksperymentu była przyczyną budowania pierwszych komór gazowych, które również są miejscem dostępnym do zwiedzania i jednym z najbardziej przerażających. Z pozoru przypominają wielką salę prysznicową, do której więźniowie wchodzili z myślą o kąpieli, niestety z kranów nigdy nie poleciała woda, a oni już nigdy nie poczuli blasku słońca.

Droga więźniów z komór gazowych była tylko jedna, do krematoriów, w których stawali się nic niewartościową garstką popiołu. To miejsce dla wszystkich zwiedzających jest jednym z najtrudniejszych, to właśnie tutaj każdego ściska w gardle, a łzy same napływają do oczu, tutaj więźniowie tracili swoją tożsamość, bezpowrotnie znikali, tak jakby nigdy ich nie było.

Trudno mówić o tym, że Auschwitz jest fajnym miejscem do zwiedzania. Nie jest fajnym i nigdy nie będzie. Jednak jest miejscem ważnym, miejscem, w którym odegrała się największa współczesna zbrodnia człowieka przeciwko drugiemu człowiekowi. Jest miejscem, do którego trzeba przyjechać, aby poczuć i zrozumieć tragedię II wojny światowej, a przede wszystkim po to, żeby poczuć ten ścisk w gardle i powiedzieć sobie, że żadne pieniądze i żadna idea, która nam przyświeca nigdy nie będzie warta straty ludzkiego życia.